Nie ma na świecie nic gorszego jak spokój letniej nocy zakłócony przez wściekłego moskita. Szukamy z reguły robaczka z gazetą tłukąc po ścianach na oślep. Tymczasem najprostszą i sprawdzoną metodą zdają się być moskitiery. Może brzmi to trochę jak słowo z serialu z tropikami w tytule, jednak prawda jest taka, że uporczywe i brzęczące owady skutecznie utrudniające życie sprawiają, że także w naszej szerokości można się czuć jak w upalnych tropikach. Montaż moskitiery nie powinien nastręczać żadnych kłopotów nawet osobom, które nie mają zacięcia majsterkowicza.